Cicha i spokojna noc na ulicach Wiednia. Wbrew zapowiedziom komunistycznych sił pod przewodnictwem Daniela Maksymowa, a także wspierającego je Niecodziennika ostatnia noc upłynęła tak, jak każda inna. Nie zanotowano ogłaszanych hucznie wystąpień ludu, ani protestów mieszkańców stolicy, czy innych regionów kraju.
Zdaniem “Twórcy i Odtwórcy” kilka tysięcy rebeliantów udał się pod Schönbrunn, gdzie mieli rozmawiać z Monarchą. Problem jest tylko jeden: jak wszystkim dobrze wiadomo Schönbrunn to letnia rezydencja Franciszka Józefa. Jeśli moja pamięć nie szwankuje, to mamy styczeń, czyli zimę, a więc (tu podpowiedź dla “Twórcy i Odtwórcy”) Monarcha jest w Hofburgu. Wniosek: przedstawione w Niecodzienniku Krytycznym wydarzenia NIE miały miejsca. Gazeta, która miała być tą jedyną prawdziwą, po raz kolejny została przyłapana na kłamstwie. Brednie, jakie redaktor naczelny raczy wypisywać, są fikcją i to co najmniej literacką.
Możliwe jest tylko jedno wytłumaczenie: “Twórca i Odtwórca” zamieszkuje stację metra, gdzie codziennie przewija się tysiące ludzi.
Categories: